14.06.2013

PROLOGUE

Chłopak rzucił papierosa na ziemie i wyszedł z domu trzaskając drzwiami z całej siły. Znowu pokłócił się z matką i to przez telefon. Miał dość, jego życie było wedlug niego wielkim gównem, które nie miało sensu. Ojciec odszedł, a matka popadła w prostytuctwo*, przez co szatyn się załamał. Narkotyki, alkohol, to jego oblicze. Nieczuły, chamski, bawiący się uczuciami dziewczyn, to prawdziwy on. Nie ma zamiaru tego zmieniać, bo to jedyna rzecz, która sprawia mu frajdę i chroni przed popełnieniem samobójstwa.

~ ~ ~

Dziewczyna zapakowała kilka ubrań do plecaka, po czym chwyciła telefon do ręki i schowała go do kieszeni od spodni. Miala dość tego, że ojciec się nad nią znęcał. Bił ją, a czasem nawet gwałcił, to było nie do zniesienia. W końcu powiedziała sobie 'To koniec' i postanowiła uciec. Nie wiedziała gdzie pójdzie, ale musiała uciec, to jej jedyna szansa na być może lepsze życie. Blondynka otworzyła okno i wyskoczyła jednym ruchem lądując na trawie. Przeskoczyła płot i zaczęła biec przed siebie...




____________________________________________________________
*nie wiedziałyśmy jak to się pisze. ;p 



Jest prolog :) Jak widać Justin jest głównym bohaterem, a nie Nicole. Cały blog będzie prowadzony oczami Justina. Także zapraszamy do czytania. 

Nicole i Monika

PS. Nicole nie wymyśliła imienia dla Nicole.